Wywiad z p. Katarzyną Rychalską
autor: Wiola Kabala & Wiola Trzaskowska

  Czy od zawsze chciała być Pani nauczycielką matematyki?

Nie. Chciałam studiować informatykę, która wtedy dopiero zaczynała się rozwijać, lecz nie dostałam się. Poszłam na matematykę i spodobało mi się. Poza tym na studiach urodziłam dziecko, więc praca w szkole mi odpowiadała. To, że w ogóle zainteresowałam się matematyką było kwestią przypadku. Lubiła się uczyć,lubiłam przedmioty humanistyczne, stąd wybrałam klasę humanistyczną, lecz los chciał inaczej. A mianowicie wszystko zaczęło się przez wiewiórkę. Kilka miesięcy wcześniej znalazłam w lesie maleńką wiewióreczkę, wzięłam ją do domu i karmiłam, pielęgnowałam ją. Była moją „przyjaciółką”, siadała mi na ramieniu. Nastąpił dzień, kiedy postanowiłam ją wypuścić do lasu. Wiewiórka zaczęła mieszkać w lesie, ale przychodziła do mnie w odwiedziny, więc ją trochę dokarmiałam. W dniu, w którym trzeba było złożyć w liceum deklarację wyboru profilu klasy, znalazłam moją wiewiórkę pod drzewem martwą. Byłam zrozpaczona. Zamiast mnie, do szkoły poszedł mój tata i zapisał mnie do klasy matematycznej. Okazało się, że był to dobry wybór. Bardzo wiele zawdzięczam też nieżyjącemu p. Wacławowi Wierzbickiemu, którego lekcje były bardzo interesujące i na wysokim poziomie, dzięki czemu głębiej zainteresowałam się matematyką oraz zaczęłam wiązać z nią moją przyszłość.

Czy generalnie praca w naszym liceum jest dla Pani pierwszą?

Nie. To moja druga praca. Wcześniej uczyłam w Zespole Szkół Ekonomicznych w Otwocku. Niedaleko mieszkałam, więc było to dla mnie wygodne. Po 9 latach uznałam, że muszę coś zmienić, gdyż nudziło mnie to. Zaczęłam pracować w liceum, aby mieć większe możliwości.

Czy uważa Pani siebie za surowego nauczyciela?

Niestety nie. Jestem zbyt mało konsekwentna i surowa. Staram się walczyć z tym.

Jak ocenia Pani uczniów-po możliwościach, czy po postępach?

Mam słabość do uczniów myślących i aktywnych, ale jednak oceny o wszystkim decydują. Biorę pod uwagę możliwości i postępy. Co chciałaby Pani powiedzieć uczniom za pośrednictwem naszej gazetki?

Chciałbym wszystkim uczniom naszej szkoły życzyć, aby każdego dnia dokonywali właściwych wyborów, dotyczących spraw mniej lub bardziej ważnych, żeby spoglądając wstecz nie żałowali żadnej chwili swojego życia.

Nie mogę żyć bez…
Wolności, gór, muzyki, kawy.

Interesuję się…
Podróżami po Polsce i świecie.

Chciałabym zmienić…
Świat na lepszy.

Najwspanialszy dzień w życiu…
Narodziny mojego syna

Jestem…
Niepoprawną optymistką

Moje motto…
Kto chce – szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu.